Vikings: War of Clans - Strategia, bandyctwo, złodziejstwo i wygłupy w PortalMMO.pl

Vikings: War of Clans - Strategia, bandyctwo, złodziejstwo i wygłupy

Vikings: War of Clans - Strategia, bandyctwo, złodziejstwo i wygłupy

Tym razem na mój stół trafiło nietypowe danie, które starało się wymieszać więcej niż jeden gatunek na talerzu. Niestety dodatek okazał się co najwyżej przyprawą. Szczęśliwie, danie główne jest dość rozbudowane i świetnie nadaje się na stół biesiadny, do podziału z przyjaciółmi. Zapraszam was na strategiczną wyżerkę wikingów.

Ze strzałą w kolanie

Vikings: War of Clans jest grą strategiczną dostępną przez przeglądarki i tefelony. W odróżnieniu od innych gier tego typu posiada ona rozbudowany silnik graficzny. Dzięki niemu jest w stanie wykorzystywać faktyczne i animowane modele 3D. Skutkiem ubocznym tego rozwiązania jest około dwuminutowy okres ładowania przy pierwszym uruchomieniu gry. Mam wobec tego mieszane odczucia. Jeżeli mówimy o kompromisie wygody z grafiką, osobiście wolałbym jednak nie mieć żadnego zauważalnego okresu wczytywania. Nawet jeżeli całość byłaby przez to nieco bardziej tekstowa.

Vikings: War of Clans

Po samym załadowaniu gra jest faktycznie dość ładna i dobrze brzmi. Nie jestem do końca pewny jak nazwać taką muzykę. Folk? Być może orkiestralny? Tak czy siak, wprowadza on w nastrój i nieco pobudza krew w żyłach. Jako gracze obieramy rolę Jarla, czyli wodza wikingów i ruszamy na podbój. Tematyka jest ściśle określona i dobrze się sprawdza w praktyce. Połacie wiosek wikingów mogą jednak nie być aż tak historycznie dokładną reprezentacją ich populacji.

Rozgrywkę mógłbym streścić jako...krok bliżej tradycyjnych RTS-ów w porównaniu z innymi grami przeglądarkowymi. Tradycyjnie dysponujemy listą zasobów, w tym przypadku jest ich pięć: Żywność, drewno, metal, kamień i srebro. Przetapiamy je w budowle produkcyjne, magazyny, oraz warsztaty produkcji wojska. W odróżnieniu od typowych bardzo ograniczających strategii przeglądarkowych, nasza wioska w Vikings: War of Clans jest nagromadzeniem lokacji pod budowę, które samodzielnie pożytkujemy. W dodatku do tego jest spora zachęta na powielanie budowli oraz strategiczny sens w późniejszym resetowaniu układu i przekierowywaniu produkcji wioski.
Vikings: War of Clans
Dodatkowe baraki zwiększą szybkość produkcji armii. Dodatkowe kopalnie pozwolą zwiększyć wydobycie za mniejszy koszt, niż ulepszanie już istniejących. Więcej chat znachorów zmniejsza straty w wojsku przy bitwie, i tak dalej. Otwiera to dość dużo strategii, a z rozwojem gry i przejęciem kontroli nad większą ilością wiosek, pozwala na strategiczne rozlokowywanie zasobów oraz placówek. Może mówi przeze mnie nostalgia ale osobiście mam pewien odruch gdy widzę możliwość duplikowania baraków, czy innych budowli produkcyjnych. Nie wspominając, że im większą agencję ma gracz, tym faktycznie większą ma kontrolę nad grą i więcej jest samej gry. Nawet jeżeli zwiększa to pole na popełnianie błędów.

Pod tym względem gra oferuje dość zaawansowany, ale mało klarowny system poradnika. Wstępnie duże strzałki pokazują nam gdzie co kliknąć, a pani wiking dyktuje: kup wojsko, postaw tartak. W żaden jednak sposób nie tłumaczy, dlaczego to istotne, czy jakie jest optimum. Zaraz po tym pozostają nam tylko zadania z listy, która nagradza nas na dobrą sprawę za robienie czegokolwiek. Zwyczajnie jest w niej jakaś sugerowana lista kroków na wczesną grę, ale nie sądzę, aby specjalnie pokrywała się ona z preferowaną i najbardziej skuteczną strategią.

Na Odyna i Teutatesa, Obeliksie!

Gra nie jest w stu procentach strategią czasu rzeczywistego. Ma ona też pewne ambicje w kontekście RPG. Naszej służbie przysługuje jeden bohater, któremu później towarzyszyć będzie jeszcze jego lustrzane odbicie. Ci bohaterowie mogą być wysyłani do walki wraz z naszym wojskiem, udzielając się w bitwie i przydzielając pasywne bonusy. Mogą oni również podejmować się osobistych wyzwań przeciwko usytuowanym na mapie stworzeniom. W zależności od sukcesu naszego bohatera, za te walki może on dostać surowce do tworzenia ekwipunku albo klejnoty, którymi ten można wzmacniać.

Vikings: War of Clans

Wszystko ma tutaj swoje poziomy wartości. Klejnoty możemy zbierać garściami i przetapiać w większe i lepsze. Zasoby na wyższe poziomy mają wyższą jakość i mniejszą szansę na spadek, i tak dalej. Jeżeli pozbawimy przeciwnika wszystkich punktów zdrowia, pozostawia on na mapie składowisko zasobów. Z niego zbiera nasza armia i może ona czasami przynieść też jedną z nagród, które bohater mógł wygrać w pojedynku.

System ten jest ogółem rzecz biorąc całkiem ok. Znacznie bardziej wolę go mieć, niż nie mieć. Bohater ma dwa drzewka umiejętności, które oddzielnie dostają punkty i są bardzo rozbudowane. To byłaby moim zdaniem największa zaleta tego systemu, czy w ogóle całej gry. Drzewa technologiczne są po prostu ogromne, a ich rozwój trwa dość długo. Wobec tego otwierają one duże pole do popisu nad stylem gry. W sumie widziałem prawie 1800 technologii, przy których niektóre mają po kilka poziomów. Jeżeli za coś bić brawa, to chyba za to. Ah, ta liczba nie uwzględnia zdolności samego bohatera, tych gra nie chciała policzyć za mnie.

Trzecim, bardzo rozbudowanym i istotnym członem gry, są klany. Założyć klan to nie problem, wymaga on tylko trochę złota. Równie dobrze można też dołączyć pod cudzy banner. Daje nam to dwie funkcje już na dzień dobry: możliwość wymiany z graczami z klanu, co jest jedyną dostępną w grze funkcją handlu, oraz organizowanie rzeźni. Rzeźnie są w tym wypadku grupowymi atakami na wioskę, gdzie do końca upływu wyznaczonego czasu każdy inny Jarl z naszego klanu może dołączyć swoje wojsko do naszej inwazji. Sam atak kalkulowany jest, jak gdybyśmy to my posiadali wszystkie powierzone nam jednostki. Nieco umniejsza to personalizacji technologicznej, ale zarazem mocno zwiększa skalę bitew w grze.
Vikings: War of Clans
Dodatkowo klan może zbudować swoją twierdzę. Ta wymaga ogromnych zasobów, ale dostarcza też wiele korzyści graczom. Konkretniej, rozbudowując twierdzę otrzymujemy dostęp do jeszcze jednego drzewka technologicznego, które wspiera wszystkich członków naszego klanu. Tak, tych zdolności też nie uwzględniłem we wcześniej podanej liczbie. Acz z tego co się orientuje, to nie ma ich aż tak dużo.

Ostatnią zasadniczą funkcją klanów jest walka o "Miejsce siły". W grze panuje system tak zwanych królestw. Są to odpowiedniki serwerów w innych grach przeglądarkowych. Każde królestwo ma specjalną lokację w swoim centrum. Jeżeli jakiś klan ją podbije i utrzyma przez osiem godzin, to dopóki go nie utracą, mają kontrolę nad całym królestwem. W efekcie lider gildii otrzymuje daninę w postaci 10% srebra każdego klanu oraz ma możliwość nagradzania i karania poddanych 16 różnymi stanowiskami. Jest to całkiem skuteczny katalizator do wojen klanowych. 10% straty dla danego klanu może nie być tak bolesne, nawet jeśli lekko kole, ale idea zarabiania tych pieniędzy jest całkiem skuteczną zachętą.

Wagę miejsca siły ciężko przecenić, z uwagi na pewien specjalny element gry. Zadziwiająco, Viking: War of Clans jest grą stojącą na czymś w rodzaju megaservera. Raz na jakiś czas królestwa o podobnym wieku są stawiane przeciw sobie w bitwie. Na okres dwóch tygodni gracze z obydwu serwerów mogą przenieść jedną z swoich wiosek na drugą stronę i rozpocząć inwazję.

Złoto z rabunku

Vikings: War of Clans jest jedną z tych gier gdzie ciężko ocenić koszt zabawy. Na samo powitanie dostałem ogromną ofertę bonusów za pięć dolarów. Wydaje mi się, że to raczej niezbędny zakup na dobry początek, choć nie musi nas on interesować za pierwszym podejściem. Nie mając wcześniej doświadczenia z grą, dużo lepiej będzie spędzić pierwsze królestwo na serii prób i błędów, rozgryzając mechanikę rozgrywki.

Vikings: War of Clans

Gra ma system premium. Jest ono dość wygodne i wzmacnia zdobywane surowce, więc nazwałbym tę subskrypcję wymaganą. Należy jednak wziąć pod uwagę, że spora jej część zostanie nam ofiarowana za darmo w nagrodę za wykonywane zadania. Największym punktem spornym w grze będzie możliwość kupienia dowolnych zasobów za prawdziwe pieniądze. O ile intencją jest tutaj doganianie innych, tego typu oferty są narażone na nadużywanie przez graczy.

Vikings: War of Clans, to gra, która na papierze niczym nie wyróżnia się z przeglądarkowego morza. Nadrabia jednak naprowadzaniem rozgrywki na zdefiniowane tory poprzez swój system PvP. Posiada drobny smaczek RPG i godne podziwu drzewa technologiczne. Zachwalając je tak długo, może powinienem już nazywać je lasem. Myślę, że grę można z łatwością polecić. Choć jak z większością gier opartych na klanowe PvP, polecałbym dołączać razem ze znajomymi, a przynajmniej z gotowością na poznawanie nowych.

Kamil Brach

Kamil Brach

Zatwardziały gracz komputerowy od najmłodszych lat. Nie gardzi żadnym istniejącym gatunkiem. Przeważający staż ma w strategiach turowych i MMORPG-ach. Niczego w życiu nie ceni sobie bardziej od dobrej zabawy, której nadmiar czerpie z rozrywki cyfrowej. Wolne chwile spędza na prowadzeniu sesji pen and paper, często w autorskich systemach. Pasjonat krajobrazu i projektowania gier.
 

  • Vikings: War of Clans

    Gatunek: Strategiczne
    Tematyka: Królestwo wikingów
    Grafika: 2D
    Producent: Plarium
    Wydawca: Plarium
    Platformy: Android, iOS, Przeglądarka internetowa

    • 7.3
    • 0.0
    • 7.7
*/*/

Zobacz podobne więcej z tego działu

Vikings: War of Clans - Strategy Cinematic Trailer [Full HD]
Call of Duty: Modern Warfare - Zwiastun PL [Full HD]
Albion Online - Gameplay [HD]
Albion Online - Trailer [HD]
Heavy Metal Machines - Trailer [HD]

Najchętniej grane

BEST GAME IV
  • Sonda Vikings: War of Clans
  • Głosuj na wady i zalety gry!
ZALETY 
WADY 
 NEWSY
najnowsze