TERA - Przepiękny świat prosto z Korei w PortalMMO.pl

TERA - Przepiękny świat prosto z Korei

TERA - Przepiękny świat prosto z Korei

W czasach, gdy rynek gier MMORPG zdominował World of Warcraft, zaś inne produkcje starają się w większym lub nieco mniejszym stopniu go naśladować, pojawiają się gry, które łamią utarte schematy. Taka też jest TERA, piękne dziecko koreańskiego Bluehole Studio, które potrafi zaskoczyć, mimo iż przyglądając się bliżej, można zauważyć pewne podobieństwa do kalifornijskiej produkcji. Czy jednak warto sięgnąć po dobrodziejstwa Arborei i zgłębić wszystkie jej tajniki?

POCZĄTEK PRZYGODY NA GRZBIECIE TYTANA

Pierwszym elementem, który znacznie wyróżnia TERĘ od innych produkcji, jest świat, który przemierzamy. Jak się okazuje, dwa kontynenty, które zwiedzimy w trakcie gry, to grzbiety dwóch śpiących tytanów. Arboreia to twór ich snów o pięknym, pokojowym królestwie. Nie zabraknie więc burz polarnych, terenów pustynnych, leśnych, jak również wiosek i olbrzymich miast.
TERA: Rising
Świat wykreowany przez Aruna i Sharę zamieszkuje cała gama różnych ras, spośród których już niedługo wyłoni się kreowana przez nas postać. I tutaj Bluehole zasługuje na gromkie brawa. W grze dostępnych jest 7 zróżnicowanych zarówno pod kątem wyglądu, jak i umiejętności ras. Znajdziemy tu takie klasyki jak ludzie czy wysokie elfy, jednak na tym właściwie kończą się podobieństwa do innych produkcji. Świat gry zamieszkują też m.in. nawiązujący do mrocznych elfów Castanic, którym wyrosły rogi (dosłownie!), Amani przypominający człekopodobne smoki czy Baraka, potężna rasa olbrzymich mistyków.

Jednak warto osobno nadmienić pozostałe rasy, których już sam wygląd budzi niemałe zaskoczenie. Pierwsza to popori, które przypominają nieco krągłe... pluszaki. Kotki, szopy, misie panda i pieski. Drugą nietypową rasą są Elin, o dość kontrowersyjnym wyglądzie skąpo ubranych małych dziewczynek ze zwierzęcymi uszami wyrastającymi im z czubków głów. Jak nie sposób zauważyć, TERA jest jedną z tych nielicznych gier, w której nie uświadczymy wszędobylskich orków. I dobrze! Widać, że ekipa z Korei nie poszła na łatwiznę ślepo kopiując rasy z innych tytułów. W grze znajdziemy sporą ilość opcji kreowania postaci. Od gotowych wizerunków, po takie detale jak rozstaw oczu, szerokość szczęki itd.


Nasza postać może reprezentować jedną z aż 12 klas, gdzie obok klasycznych wojowników, łuczników czy magów znajdziemy też berserkerów, strzelców czy... ninja. Na uwagę zasługuje też fakt iż niektóre klasy dostępne są tylko dla wybranych ras i płci, zaś np. Żniwiarza możemy stworzyć dopiero, gdy mamy jakąś postać na poziomie 40.

BAŚNIOWE PIĘKNO

Powiedzmy sobie wprost. Grafika w tej grze to istny majstersztyk. Bluehole postawiło na sprawdzony Unreal Engine 3, po czym wydarli z niego wszystko co tylko było możliwe. Efekty zaś widać już na pierwszy rzut oka na Arboreę, która zapiera dech w piersiach. Zarówno otoczenie, jak i postacie i potwory zostały zrobione z ogromną dbałością o szczegóły i zachowanie specyficznego dla nich charakteru. Nieraz zdarzyło mi się gdzieś po prostu przystanąć by podziwiać piękno świata TERY.

Piękno gry objawia się też w efektach ataków czy zdolności. Do tego ponadprzeciętnie wykonane animacje postaci sprawiają, że każda walka to prawdziwe widowisko i pokaz akrobatycznych wręcz zdolności. Ciosy, strzały, czary czy pociski wyglądają obłędnie. Nie gorzej prezentują się dźwięki. Zarówno otoczenie, jak i odgłosy walki zostały wykonane na naprawdę wysokim poziomie. Nic nie jest tak przyjemne dla ucha, jak kanonada trzech strzelców w lochach walczących z hordami wrogich stworzeń.

GLEWIĄ I DZIAŁEM

Każdą rasą i każdą klasą gra sie inaczej, nawet jeśli różnice te są niewielkie. Jednak tym co najbardziej wpływa na te różnice jest sama konstrukcja starć. W odróżnieniu od np. Star Wars: The Old Republic, każdy nasz atak i każdą zdolność trzeba samodzielnie wymierzyć. Dlatego w TERZE liczy się zarówno zręczność , szybkość jak i celne oko. Nadaje to grze naprawdę sporą dawkę dynamiki.

Przemierzanie lochów wraz z innymi, gdzie każdy atak i każda dobrze wymierzona zdolność jest na wagę złota daje ogrom satysfakcji i jest naprawdę niepowtarzalnym widowiskiem. Takie rozwiązanie sprawia, że gra na tle innych jest swego rodzaju rewolucją. Nie będziemy już ze znudzeniem wciskać tych samych klawiszy.

Każde starcie jest inne, wymagające, tym bardziej, jeśli przeciwnikiem jest boss. Te stworzenia mimo iż częste, to swoim wyglądem i charakterystyką różnią się na tyle, że zabijanie kolejnych nie jest rutyną. Co ciekawe, bossowie nie są jedynie zamknięci w lochach czy w ustalonych przez fabułę miejscach. Niektórzy swobodnie przemierzają sobie naszą piękną krainę. Jeśli mamy dość ikry (i potężne działo, względnie inne narzędzie zagłady) możemy się pokusić o próbę ubicia potwora w pojedynkę, lub zebrać kilku znajomych i wspólnie zaszarżować.

ŁYŻKA DZIEGCIU...

Niestety, nawet tak piękna i oryginalna gra nie ustrzegła się elementów, które mogą nie przypaść graczom do gustu. Pierwsze co rzuca się w oczy to brak polskiej lokalizacji. Co prawda wiele gier zostało przetłumaczonych  tylko na najbardziej popularne i chodliwe języki, jednak miło byłoby pograć w naszym ojczystym.

Kolejnym przykładem mogą być wymagania gry. Niestety, coś za coś. Jeśli chcemy się cieszyć pełnią piękna gry, musimy posiadać dość mocny komputer. Jednak jeśli mamy odłożone w skarpetce kilka tysięcy, to taki wydatek na pewno sprawi nam przyjemność, gdy już będziemy mogli w pełni wsiąknąć na stworzony przez Aruna i Sharę świat.

Inną wadą jest fakt, iż gracze mogą wyzywać na tzw. duele (pojedynki 1v1) praktycznie każdego, bez większego względu na poziom. Sam padłem ofiarą takiego zagrania, gdy mając 10 poziom zostałem wyzwany przez gracza, który mimo iż grał tą samą klasą co ja, czyli strzelcem, położył mnie pojedynczym strzałem. Takie pojedynki nie są przyjemne dla nas, i podejrzewam, że nie są zbyt satysfakcjonujące dla inicjatora.

TERA CZY NIE TERA

Czy warto więc sięgnąć po produkcję Bluehole? Jak najbardziej. Gra urzeka na niemal każdym kroku i potrafi przyciągnąć nawet wybrednych graczy. Sam dałem się złapać na syndromie "jeszcze jednego questa". Z jednej strony mamy naprawdę oryginalny świat, olbrzymią swobodę w kreowaniu naszego wirtualnego awatara oraz emocjonujące walki, z drugiej zaś piękną grafikę, która cieszy oko na każdym kroku i dźwięk, którego brzmienia przyjemnie się słucha.

TERA znalazła się w naszym zestawieniu TOP 7 GRY FANTASY MMO.
Zobacz jaką wywalczyła pozycję.

Artur

Artur "MrFler" Borzucki

Praktycznie wychował się na grach, choć nigdy nie przepadał za łatwymi produkcjami. Darzy miłością serię Command and Conquer oraz trylogię S.T.A.L.K.E.R. ale lubi też pograć w mmorts'y, moba, rpg czy hack'n'slashe. Choć najdłużej graną przez niego grą był pierwszy Operation Flashpoint, który towarzyszył mu regularnie przez 12 lat i nawet dziś lubi czasem do niego wrócić. Poza tym lubi sprawdzać nowe gry, lub te mniej popularne, bo uważa, że "nawet tym nieznanym można dać szanse bo potrafią zaskakiwać".

  • TERA: Rising

    Gatunek: Fantasy MMORPG
    Tematyka: Fantasy
    Grafika: 3D
    Producent: Bluehole Studio
    Wydawca: Gameforge AG
    Platformy: Windows

    • 6.9
    • 0.0
    • 7.7
*/*/

Zobacz podobne więcej z tego działu

TERA: Rising - gameplay
TERA: Rising - drugi gameplay
TERA: Rising - Trailer - HD
Destiny - Gameplay [HD]
Destiny - Trailer [HD]

Najchętniej grane

NAJCHĘTNIEJ GRANE 2
  • Sonda TERA: Rising
  • Głosuj na wady i zalety gry!
ZALETY 
WADY 
 NEWSY
najnowsze