Margonem: Polskie nawiązanie do klasyki • Recenzja Gry

Margonem: Polskie nawiązanie do klasyki

Margonem: Polskie nawiązanie do klasyki

Przypuszczam, że każdy spośród graczy MMORPG, przynajmniej raz słyszał o Tibii. Legendarny dwuwymiarowy świat z widokiem izometrycznym, będący powodem dziesiątek jedynek w szkołach i wielu więcej konfliktów z rodzicami. Panie i Panowie, oto z dumą prezentuję nasz polski odpowiednik: Margonem!

Z czym mamy do czynienia

Margonem to MMORPG via WWW stworzone w 2006 roku przez grupę studentów Politechniki Śląskiej, w ramach niekomercyjnego projektu, będącego pracą magisterską. Obecnie gra znajduje się pod skrzydłami studia Garmory i w dalszym ciągu jest darmowa, jednak został wprowadzony system mikropłatności. Decydując się na sprawdzenie tego tytułu zostaniemy zaproszeni do niewątpliwie sporego i muszę przyznać, że całkiem sensownie zaprojektowanego świata. Podzielony on jest na obszary, między którymi możemy swobodnie podróżować, jednak im dalej zapuścimy się od lokacji z której wystartowaliśmy, tym wyższe będą poziomy potworów i trudniejsza rozgrywka, o czym zresztą twórcy wielokrotnie Ci przypomną w postaci dialogów czy też samouczka. W skrócie rozgrywka polega na eksploracji, wykonywaniu zadań, zdobywaniu ekwipunku, zabijaniu potworów i ewentualnych pojedynkach z innymi graczami, lub ich klanami... I tyle.
Margonem

Nie chcę, ale muszę!

Niestety, z całym szacunkiem dla twórców, ponieważ widać ogrom pracy włożonej w Margonem, gra nie powala. Co więcej, choć nie znoszę czytać, a tym bardziej wydawać takich werdyktów, tytuł wręcz truje gatunek i graczy pragnących się z nim zaznajomić. Dlaczego? Zacznijmy od początku.

Nawigacja

Po pierwsze, nawigacja jest strasznie uciążliwa. Dostanie się na wspomniane w zadaniu urwisko często okazuje się najcięższym etapem misji. Nie mówię tu niestety, o tym rodzaju trudności których przezwyciężenie daje jakąś satysfakcję... Bardziej o takim, co doprowadza do pasji. Niby jest możliwość śledzenia zadania, ale czasem nie działa, czasem uruchamia się dopiero parę kroków od celu misji i tym podobne. Osobiście jestem zwolennikiem samodzielnego myślenia w rozwiązywaniu zadań, ale tylko jeżeli jest to uzasadnionym działaniem, a nie zwyczajnym wrzucaniem kłód pod nogi. Ponadto, momentami ciężko pozbyć się wrażenia, że po prostu nic się nie widzi. Jedynym ratunkiem jest tu nieczytelna mapa obszaru, którą większość graczy odruchowo uruchamia co parę sekund, żeby w ogóle wiedzieć gdzie można dalej iść. Bez obaw, nie ujrzy się tam zaznaczonych punktów docelowych zadań, ani NPC-ków od których otrzymamy kolejne zadanie. Można beztrosko oddać się bieganiu w losowych kierunkach po danej lokacji, ponieważ miejsca w których w ogóle znajdują się NPC też nie są zaznaczone.
Margonem

Otrzymywanie zadań

Co więcej, aby otrzymać zadanie musimy przebrnąć przez horrendalną ilość tekstu, który o zgrozo często jest konieczny do przeczytania, aby zrozumieć co jest celem danej misji. Czasem odnoszę wrażenie, że wiodącym zamysłem gry jest uczestniczenie w jakieś legendarnej historii, której sami jesteśmy głównymi bohaterami. Podobny zabieg wzbudziłby we mnie szczery zachwyt, jako że jestem absolutnym zwolennikiem rozbudowanej fabuły, która na każdym kroku wprowadza w świat gry. Musi być to jednak zrobione porządnie i konsekwentnie. Przykro mi, ale teksty z ust NPC-ków typu: Mości rycerzu, sprzedaj mi swój itemek... Nie, po prostu nie.

Klimat

Ostatecznie, co szczególnie mnie ugodziło pozostawiając paskudną i niegojącą się ranę: klimat, a w zasadzie jego brak. Naprawdę rozumiem fascynację oldschoolowymi trendami. Ba, sam wielokrotnie wracam do gier sprzed lat, lub zdobywam nowe, klasyczne tytuły, które jakoś mnie ominęły gdy były wydawane i wspaniale się przy nich bawię. Wiem, że fotorealistyczna grafika, soundtrack nagrany we współpracy z orkiestrą i rosnąca w realnym czasie broda nie stanowią warunku koniecznego do stworzenia wspaniałej gry. Ale klimat... To jest absolutna podstawa i nie wymaga żadnego nakładu finansowego. Co z fabułą? Co ze światem? Jakiś konflikt, historia, arcy-wróg, rywalizacja między frakcjami. Cokolwiek, co odróżniałoby tę grę od innych. Gra wydaje się być czymś w rodzaju symulatora MMORPG, albo wyjątkowo okrojoną wersją beta prezentującą jedynie system rozgrywki... I prawdziwą epopeję, której autor nie mógł do końca zdecydować się w jakim stylu ją pisać.
Margonem

Dlaczego truje?

Margonem to projekt stworzony przez studentów Politechniki w 2006 roku, czyli 9 lat po wydaniu Tibii... Podejrzewam, że twórcy będący wówczas w wieku najbardziej nadającym się do grania w gry online byli wielkimi fanami tego tytułu i - czy to świadomie, czy podświadomie - próbowali odtworzyć go według swojego zamysłu, co jednak nie do końca wyszło. Powstał za to dziwaczny twór, w którym tli się niemały, jednak zdecydowanie źle wykorzystany potencjał. Jednak najgorsze w tym wszystkim jest to, do jakich odbiorców trafia ten tytuł. Tym samym dochodzimy do odpowiedzi na pytanie, dlaczego uważam że Margonem zatruwa gatunek. Ze względu na swoją prostotę, łatwy dostęp i... w zasadzie brak konkretnych elementów o które można się zaczepić, gra przyciąga głównie młodszych odbiorców. Ich przedstawiciele nie potrzebują konkretnych bodźców, aby ich pikselowa postać posiadała historię. Sami ją stworzą. I wspaniale! Tylko, że Margonem to nie sandbox. Nie pobudza kreatywności we właściwy sposób. Wręcz przeciwnie, niezniszczalnymi ścianami zamyka ją w pudle ograniczonej mechaniki i nie daje możliwości nawet wyjrzenia poza nie. To tak jakby dać dziecku do zabawy klocki, gdzie każdy będzie miał tylko jedno możliwe połączenie, a razem będą tworzyć konstrukcję do niczego nie podobną. Oczywiście, młody, kreatywny człowiek zawsze jakoś to nazwie i będzie się tym bawić, tym bardziej jeżeli nie ma dostępu do lepszych klocków. Nie sądzę jednak, żeby po latach w ogóle zainteresował się klockami, pamiętając jak wyglądało jego doświadczenie z tymi, którymi się bawił.

Łukasz Szybałdin

Łukasz Szybałdin

Grał w teatrze, tańczył tańce ludowe a nawet zdarzyło mu się śpiewać w zespole, ale to było dawno. Obecnie studiuje nanoinżynierię na Politechnice Wrocławskiej próbując "poznać język wszechrzeczy", co choć bardziej przypomina starcie mopsa z niedźwiedziem, dzielnie próbuje osiągnąć. Uwielbia gry komputerowe wszelkiego gatunku i od zawsze pragnął zajmować się ich tworzeniem.
 

  • Margonem logo gry png

    Margonem

    Gatunek: Fantasy MMORPG
    Tematyka: Fantasy
    Grafika: 2D
    Producent:
    Wydawca: Garmory
    Platformy: Przeglądarka internetowa

    • 4.8
    • 0.0
    • 5.3
*/*/

Zobacz podobne więcej z tego działu

Deeeep.io - Gameplay [FullHD]
Deeeep.io - Trailer [FullHD]
Let's Fish / Na Ryby - Gameplay [FullHD]
Let's Fish / Na Ryby - Trailer [FullHD]
Tictac Toe - Trailer [HD]

Najchętniej grane

BEST GAME - SKI JUMPS
  • Sonda Margonem
  • Głosuj na wady i zalety gry!
ZALETY 
WADY 
 NEWSY
najnowsze