Lineage II – Stara miłość nie rdzewieje? • Recenzja Gry

Lineage II – Stara miłość nie rdzewieje?

Lineage II – Stara miłość nie rdzewieje?

Wszyscy wiemy, że są takie gry, które ogromnie przyczyniły się do ukształtowania gatunku MMORPG. To one zapoczątkowały to, co stało się światowym fenomenem, wyznaczały jego kierunek i przyciągały miliony graczy przed monitory. Bez wątpienia takich tytułów było wiele, ale kilka z nich wyraźnie wyszły przed szereg i przez lata utrzymywały status gigantów. Dzisiaj mowa będzie właśnie o jednym z gigantów – Lineage II.

Kiedyś to były czasy…

Moja przygoda z Lineage II zaczęła się prawie dziesięć lat temu, kiedy razem z paroma znajomymi postanowiliśmy zrobić sobie przerwę od Guild Wars. Nasz wybór padł właśnie na Lineage’a, ponieważ jego producent – NCsoft – miał najluźniejsze podejście do darmowych, prywatnych serwerów, a my groszem nie śmierdzieliśmy.

Lineage II

Prywatne serwery nie były uznawane za poważne zagrożenie dla oficjalnych, dopóki nie zyskiwały zawrotnej popularności, a ich administratorzy nie przesadzali z wprowadzaniem najnowszych aktualizacji. Oczywiście, zdarzały się wyjątki, ale zwykle, dopóki gracze nie mieli dostępu do najnowszych dodatków, właściciel serwera nie musiał obawiać się nalotu FBI. Mądra decyzja, bo niejeden gracz przeniósł się później z „piratów” na oficjalne serwery.

My przybyliśmy na nasz pierwszy serwer tylko po to, żeby skupić się na walkach z graczami. Zależało nam zatem na przyspieszonym zdobywaniu doświadczenia i sprzętu do tego stopnia, żebyśmy szybko mogli rzucić się w wir walki. Około miesiąc później mogliśmy już spokojnie stawić czoła bardziej doświadczonym graczom, na potęgę tłuc ważniejsze raid bossy czy brać udział w oblężeniach zamków. To były piękne czasy, kiedy jeszcze mogłem pozwolić sobie na kładzenie się spać, kiedy inni właśnie włączali pierwszą drzemkę w wyjącym telefonie.

Lineage II w free-to-play

Parę lat temu twórcy Lineage II postanowili wprowadzić na oficjalnych zachodnich serwerach system free-to-play wspierany mikrotransakcjami. Na samą wieść zaświeciły mi się oczy, ale w klasie maturalnej nie miałem już czasu, żeby kontynuować dalszą intensywną grę. Kilka miesięcy temu postanowiłem jednak wrócić na stare śmieci i zobaczyć, jak teraz wygląda gra, która kiedyś uznawana była za najtrudniejszego MMORPG-a, konkurującego z bijącym rekordy WoW-em.

Lineage II

Po zainstalowaniu najnowszej wersji gry, od razu zauważyłem pierwsze zmiany – cóż, od mojej ostatniej rozgrywki minęło co najmniej siedem lat. Największą z nich była nowa rasa - Ertheia. Postanowiłem ją jednak ominąć szerokim łukiem i zacząć od klasy, która za dawnych czasów sprawiła mi największą frajdę, czyli Dark Elf Mystic.

Zdobywanie poziomów wygląda teraz tak, że droga do 85 jest bardzo krótka. Tak naprawdę można by ją potraktować jako samouczek, bo zabawa zaczyna się dopiero później. Do momentu wbicia 85 poziomu gracze wraz z postępem otrzymują najpotrzebniejsze przedmioty takie jak zbroja, biżuteria, broń czy soulshoty. Ponadto, samo levelowanie idzie błyskawicznie dzięki questom (co prawda nudnym, bo polegającym na ubijaniu setek potworów), po wykonaniu których otrzymujemy horrendalne ilości punktów doświadczenia. Cały samouczek zajmuje więc parę dni i stanowi krótkie wprowadzenie do fabuły gry.

Co dalej?

Po zdobyciu 85 poziomu możemy wykonać zadanie na Przebudzenie naszej postaci. I tu właśnie zaczynają się schody. Kiedyś było tak, że do samego końca dostępnych było naprawdę wiele klas postaci, które wyraźnie różniły się od pozostałych. Teraz te różnice uległy zatarciu. Przykładowo, pierwotne klasy łuczników, czyli Moonlight Sentinel, Sagittarius, Ghost Sentinel oraz Trickster połączone zostały w jedną klasę Yul. To znaczy, że nieważne, jaką rasę wybierzemy w trakcie wbijania kolejnych poziomów, bo po Przebudzeniu wszystko wyrównuje się, a różnica ograniczona jest do pojedynczych umiejętności unikalnych dla danej rasy, zdobywanych dopiero po 100 poziomie.

Lineage II

Dalsza rozgrywka niestety jest bardzo ograniczona ze względu na kolejną zmianę: pasek Vitality, który daje bonusy do zdobywanego doświadczenia, ale spada, kiedy zabijamy potwory. To znaczy, że tradycyjne „expienie” staje się mniej efektywne w porównaniu z codziennym męczeniem dosłownie paru instancji, w których  możemy odpalić dodatkowe zwoje. Na początku mi to zupełnie nie przeszkadzało, bo znalazłem bardzo miłą ekipę, ale po dwóch-trzech miesiącach stało się to najzwyczajniej w świecie nużące. Zwłaszcza, kiedy do setnego poziomu zostawała jeszcze bardzo długa droga.

Miałem chociaż nadzieję, że z czasem będę mógł urozmaicić męczenie instancji czymś, co najbardziej podobało mi się ostatnim razem, kiedy grałem w Lineage II, czyli globalnym PvP. Faktycznie, na początku zdarzyło się parę ładnych walk, ale potem mój entuzjazm zgasiła przepaść, jaka oddzielała mnie od innych graczy. Nie zrozumcie mnie źle – nie mam nic przeciwko spędzaniu czasu na gromadzenie coraz lepszego sprzętu, ale sytuacja w Lineage II wygląda teraz tak, że żeby rywalizować z czołówką, musiałbym zainwestować w grę tysiące złotych. Co więcej, nawet to mogłoby nie wystarczyć, ponieważ nieraz zdarzyło się, że dwie drużyny składające się z zaprawionych w boju klanowiczy rozkładał na łopatki jeden łucznik, którego ekwipunek w przeliczeniu na rzeczywiste pieniądze można by wycenić na setki tysięcy złotych.

Same wady?

W tym momencie można by zakończyć stwierdzeniem, że Lineage II po zmianach jest po prostu złą grą, ale byłoby to spore niedomówienie - w końcu musi być w niej coś, co sprawiło, że do niej wróciłem i poświęciłem jej naprawdę sporo czasu. Na pewno mamy teraz do czynienia z zupełnie inną produkcją, ale nie można nie zwrócić uwagi na jej dawne zalety.

Lineage II

Pierwszą z nich jest genialny klimat. Fabuła, mimo że nieco drugorzędna w starych MMORPG-ach, gry do dzisiaj potrafi zrobić wrażenie. Mówimy cały czas o świecie, w którym bogowie żyli w kazirodczych związkach, z których narodziły się smoki, demony i wszelkie złe istoty. Jest mowa o dawno wymarłych olbrzymach, intrygach i zdradach. Zwiedzając lokacje, których jest całe mnóstwo, możemy zobaczyć między innymi nawiedzony las, krainę wróżek, ruiny dawnej cywilizacji, ogromny klasztor, a nawet... wyspę dinozaurów. Co więcej, każde miejsce ma swoją historię.

Warto też zwrócić uwagę na grafikę, która dzięki aktualizacjom ciągle cieszy oko. Do tego, zabijcie mnie, stylizacja w grze jest według mnie mniej „cukierkowa” niż w WoW-ie. No, i ta oprawa dźwiękowa… Wykrzykiwane przez postacie inkantacje oraz genialna muzyka dodają grze jeszcze więcej niesamowitego klimatu.

Sterowanie to też ciekawa rzecz w Lineage II. W grze możemy poruszać się za pomocą klawiszy WSAD, ale dużo wygodniejsze okazuje się sterowanie postacią za pomocą klikania na podłoże. Można takie rozwiązanie kochać albo nienawidzić, ale jakby się uprzeć, prostsze rzeczy można w grze wykonywać jedną ręką, a drugą na stałe zaparkować w misce z chipsami. To chyba zaleta, prawda?

Chipsy cola, gramy w…

Lineage II to gra, która mimo upływu lat zachowuje swój urok. Jasne, jest momentami staroświecka, a niektóre zmiany mogą być irytujące, ale pamiętajmy, że mamy do czynienia z produkcją, która miała swoją premierę w 2003 roku. Wiadomo, że zdarzają się lepsze i gorsze aktualizacje - nawet najlepszym zdarzają się potknięcia.

Lineage II

Według mnie, najlepszym sposobem na czerpanie radości z gry w Lineage II jest zebranie jakiejś starej, zgranej ekipy, z którą razem możemy zdobywać kolejne poziomy i kończyć coraz trudniejsze instancje. Warto, bo wtedy Lineage II wciąż potrafi pokazać swój dawny urok i nie zorientujecie się nawet, kiedy za oknem zrobiło się ciemno. Samo dojście do czegoś to wiele godzin pracy, ale zapewniam, że gra wynagradza wszelki włożony w nią wysiłek. Chociaż gonienie za ścisłą czołówką radziłbym zostawić bardziej majętnym graczom, uważam po prostu, że jest to klasyk, który najzwyczajniej w świecie wypada wypróbować.
 

Zainteresował Cię Lineage II?
Koniecznie przeczytaj recenzję Kamila.

Lineage II znalazł się w naszym zestawieniu TOP 7 MMORPG WSZECHCZASÓW.
Zobacz jaką wywalczył pozycję.


Lineage II znalazł się w naszym zestawieniu TOP 7 WYMARZONYCH EKRANIZACJI.
Zobacz jaką wywalczył pozycję.

 

paweł gołebioski

Paweł Gołębioski

Absolwent translatoryki na Uniwersytecie Gdańskim. Marzy o karierze tłumacza literatury. Prawie od urodzenia przesiąknięty „Gwiezdnymi Wojnami” i filmami o Batmanie, który do dzisiaj jest jego ulubionym superbohaterem. Swoją przygodę z grami rozpoczynał od serii „Grand Theft Auto” i „Guild Wars”. Jak sam mawia, konwenty fantastyczne to jego środowisko naturalne.
 

  • Lineage II

    Gatunek: Fantasy MMORPG
    Tematyka: Fantasy
    Grafika: 3D
    Producent: NCsoft
    Wydawca: NCsoft
    Platformy: Windows

    • 7.7
    • 0.0
    • 7.7
*/*/

Zobacz podobne więcej z tego działu

Lineage II - gameplay
Lineage II - drugi gameplay
Lineage II - Underground Trailer [HD]
Lineage II: Helios Trailer [Full HD]
Trailer Resmi Lineage II: Revolution Korea [HD]

Najchętniej grane

BEST GAME IV
  • Sonda Lineage II
  • Głosuj na wady i zalety gry!
ZALETY 
WADY 
 NEWSY
najnowsze