Hero Zero: Jak zostać superbohaterem? • Recenzja Gry

Hero Zero: Jak zostać superbohaterem?

Hero Zero: Jak zostać superbohaterem?

Jeżeli nie jesteśmy sierotką z gigantycznym spadkiem po rodzicach oraz sarkastycznym lokajem, a o podróży do krajów, w których występują pająki oferujące nam więcej atrakcji po ukąszeniu niż lekkie nudności, możemy tylko pomarzyć, mamy utrudniony start w byciu superbohaterem. Co robić w takiej sytuacji? Nie pozostaje nam nic innego, jak tylko przywdziać pelerynę z prześcieradła, twarz zamaskować starymi rajstopami i rozpocząć tworzenie swojej legendy na własnym osiedlu.

Od zera do bohatera

Hero Zero pomaga nam wyobrazić sobie, jak ta podróż od zera do (super)bohatera może wyglądać. Mając ledwo garść drobniaków w kieszeni znoszonego szlafroka, nie mamy prawa być zbyt wybredni i musimy zadowalać się takimi tajnymi misjami, jak ochrona złotej rybki przed kotem sąsiada czy podstawieniem trampoliny staruszkowi, który zaraz spadnie z dachu. No ale od czegoś trzeba zacząć, nie?

Wraz z wykonywaniem kolejnych misji zdobywamy nie tylko dodatkowe pieniądze, lecz także doświadczenie, które pozwala nam na awans na następne poziomy postaci i rozwój jej statystyk. Im wyższy mamy poziom, tym trudniejsze misje mamy do wykonania, za które dostajemy więcej pieniędzy. Dzięki nim możemy w Lumpeksie kupić lepszy ciuch, a przy okazji może udać nam się zdobyć nawet sznurek do wieszania prania, który zastąpi nam pasek. Awans na kolejne poziomy herosowego wtajemniczenia pozwala nam także na zapuszczanie się w coraz odleglejsze rejony miasta a, co wie każde dziecko, im dalej od domu, tym lepsza zabawa.
HeroZero
Niestety, musimy pamiętać o tym, że nie tylko my wpadliśmy na pomysł zostania superbohaterem w śmierdzących kaloszach. Za każdym rogiem czai się konkurencja, z którą wypada od czasu do czasu stoczyć pojedynek, chociażby dla samego lansu. Wygrana w pojedynkach owocuje dodatkowymi pieniędzmi oraz punktami reputacji, który w przyszłości otworzy nam drzwi do Ligi, a to zdecydowanie większy lans.

Każda aktywność w grze wymaga od nas wykorzystania swoich zasobów. Przy wykonywaniu misji jest to energia, podczas walki z wrogimi herosami - odwaga, natomiast do udziału w Lidze potrzebujemy adrenaliny. Powyższe zasoby odnawiają się dosyć szybko, więc spokojnie wystarczą nam na dłuższą sesję gry. Makijaż zdążymy wykonać ze trzy razy, zanim wszystko wykorzystamy. Dodatkowymi opcjami przynoszącymi nam profity, za skorzystanie z których nie płacimy, jest wysłanie naszej postaci do regularnej pracy na kilka godzin - świetne rozwiązanie, jeśli wiemy, że przez dłuższy czas nie będziemy mogli spojrzeć, co się dzieje w grze, oraz trening, który, jeśli trzykrotnie powtórzony, poprawia nasze statystyki.

Idealny tytuł do odreagowania stresu

Stworzona przez niemiecką Playatę gra przeglądarkowa jest modelową przedstawicielką swojego gatunku. Do obsługi wystarczy nam sprawna mysz i dostęp do internetu lub smartfon (też z dostępem do internetu). Wykonywanie misji nie wymaga od nas aktywnego w nich udziału - musimy tylko odczekać wymagany czas. Hero Zero to typowa gra biurowa, która, otwarta w oknie przeglądarki nie absorbuje nas za bardzo. Ot, kilka kliknięć raz na kwadrans, kiedy szef nie patrzy. Jeżeli jednak możemy na granie poświęcić więcej czasu, w trakcie misji mamy wciąż odblokowaną część innych opcji - jest to świetna okazja do odwiedzenia Lumpeksu i wymiany ekwipunku, stoczenia pojedynku w Lidze czy poszukiwań odpowiedniej dla nas drużyny, która podniesie statystyki naszej postaci.
HeroZero
Za powstaniem Hero Zero stoją osoby z dużym poczuciem humoru. Widać to zarówno w samym pomyśle na grę i jej fabule, jak i w lekkiej, komiksowej grafice czy opisach misji. Nie będziemy tu bezmyślnie przeklikiwać się przez wyskakujące okienka, ponieważ wgłębienie się w pojawiającą się na ekranie treść to sama przyjemność. Co więcej, European Games Group AG, która była odpowiedzialna za wprowadzenie gry na rynek międzynarodowy, świetnie poradziła sobie z tłumaczeniem jej na język polski. Bez względu na to czy gramy po angielsku, czy z tłumaczeniem - możemy liczyć na podobnie dobrą zabawę.

Ze względu na wiele typowych dla RPG elementów, które znajdziemy w tym klikaczu, chętnie się do niego wraca, ponieważ każdy znajdzie coś dla siebie. Jest klasyczny rozwój postaci, są achievementy do zdobycia, a fani gier zespołowych mogą przyłączyć się do wybranej drużyny lub utworzyć swoją. Przynależność do drużyny daje nam dodatkowe bonusy do statystyk i ułatwienia. Nie można też zapomnieć o przedmiotach legendarnych. Przy odrobinie szczęścia podczas wypełniania trudniejszych misji możemy znaleźć rzadki element ekwipunku, który przynosi nam dużo więcej korzyści niż wyposażenie klasyczne.

Jak w większości współczesnych tytułów, także Hero Zero oferuje system mikropłatności. Za żywą gotówkę kupujemy donuty - drugą poza monetami walutę w grze. Za słodkie oponki możemy nabyć dodatkowe dobra i wspomagacze, przyspieszać wykonywanie misji czy wzmocnić naszą drużynę. Ci, którzy nie lubią wydawać prawdziwych pieniędzy w grach, mogą jednak być spokojni, ponieważ za wykonanie misji czy zdobycie nowego osiągnięcia również można otrzymać oponki. Mają one taką samą wartość z jednym wyjątkiem: drużynę możemy wzmocnić tylko tymi kupnymi.


Hero Zero to bardzo przyjemny, lekki tytuł. Jest dobrze zoptymalizowany, więc nie musimy się obawiać konieczności instalowania innej niż ulubiona przeglądarki. Mimo pozornej monotonii wciąga, więc z zaskoczeniem możemy odkryć, że, w przerwach między nauką do egzaminu a wieszaniem prania, spędziliśmy przy niej cały wieczór. Ci z nas, którzy posiadają nie tylko wymyślonych, ale i prawdziwych przyjaciół, mogą ich zaprosić do wspólnej zabawy. Zawsze to dodatkowy temat do rozmowy, kiedy już znudzą nam się opowieści o słodkim kocie koleżanki.

 

elżbieta rzosińska

Elżbieta Rzosińska

Dużo czyta, dużo pisze, obie czynności potrafi już nawet wykonywać płynnie. Interesuje się erotyką, zoologią, grami także. Planszówki, karcianki (Mistrzostwa Europy w Warhammer: Inwazja 2011), RPG, komputerowe - wszystkie lubi. Fanka konsol i My Little Pony. Kolekcjonuje kubki suwenirowe. Uwielbia prowadzić samochód, ale nie potrafi wymienić w nim nawet żarówki.
 

  • Hero Zero

    Gatunek: MMORPG
    Tematyka: Superbohaterowie - parodia
    Grafika: 2D
    Producent: Playata GmbH
    Wydawca: Playata GmbH
    Platformy: Android, Przeglądarka internetowa

    • 7.6
    • 0.0
    • 7.3
*/*/

Zobacz podobne więcej z tego działu

Hero Zero - gameplay
Hero Zero - drugi gameplay
Rock'N'Roll Racing Music
Battle for the Galaxy - Trailer [HD]
Battle for the Galaxy - Gameplay [FullHD]

Najchętniej grane

BEST GAME - SKI JUMPS
  • Sonda Hero Zero
  • Głosuj na wady i zalety gry!
ZALETY 
WADY 
 NEWSY
najnowsze