news

RELACJA: Pyrkon 2016 - trzy dni fantastycznego wariactwa

RELACJA: Pyrkon 2016 - trzy dni fantastycznego wariactwa

Kilka godzin stania w kolejkach, lodowate prysznice, spanie na podłodze… Dlaczego my to sobie robimy? I dlaczego wracamy co roku? O tym właśnie będzie ta relacja.

Wstęp

Pyrkon to obecnie największe wydarzenie w kalendarzu każdego miłośnika fantastyki w Polsce. Za każdym razem do Poznania ściągają dziesiątki tysięcy uczestników, których łączy zamiłowanie do tej tematyki i pewnego rodzaju zwariowanie. Na miejscu czekają na nich setki wystawców, mistrzów gier, wypełnione po brzegi sale prelekcyjne i cała masa przeróżnych atrakcji.

Pyrkon 2016

Dla mnie był to już któryś z kolei Pyrkon i nie mogę wyjść z podziwu, jak bardzo rozrosła się ta impreza. Wciąż pamiętam nocowanie w szkole i wynajęte dwie hale. Obecnie festiwal obejmuje większość terenu Międzynarodowych Targów Poznańskich, a nocleg odbywa się na ogromnej hali, która zapełnia się w zatrważającym tempie.

Piątek

Tegoroczny wyjazd nie obył się niestety bez przeszkód, gdyż złożyliśmy wniosek o akredytację prasową, a odmowa nadeszła długo po zakończeniu przedsprzedaży, przez co musiałem na miejscu odstać swoje w kolejce do kasy. Co zabawne, wyszedłem na tym dużo lepiej niż osoby, które wcześniej zakupiły wejściówkę, bo kiedy one stały w kolejce do odebrania akredytacji, ja miałem już swoje miejsce w tzw. sleep roomie i pracowicie zakreślałem najciekawsze punkty bogatego programu.

Pyrkon 2016

Już na samym początku widać było, że w tym roku w Poznaniu pojawiło się dużo więcej festiwalowiczów. Nie dostałem się bowiem na dwie pierwsze prelekcje. Humor poprawił mi jednak Garrus Vakarian - fenomenalny cosplay z serii sci-fi Mass Effect. Pamiętam, jak w zeszłym roku opadła mi szczęka, kiedy widziałem zdjęcia i filmiki z zeszłorocznej Maskarady (pyrkonowy konkurs cosplayowy), na której wygrał właśnie strój najlepszego przyjaciela Komandora Sheparda. Musze przyznać, że na żywo wygląda jeszcze lepiej.

Przerwę między prelekcjami wykorzystałem spacerując po okazałej hali wystawowej. Wybór był naprawdę ogromny - od koszulek z dreadnoughtem, który rozrywa kucyka, przez planszówki, po ręcznie robione stroje oraz przepiękne (i bardzo drogie) Smocze Skarby. Większość czasu pochłonęła mi jednak wystawa Gwiezdnych Wojen, których jestem ogromnym fanem. Były na niej liczne, wykonane z niezwykłą dokładnością, modele statków i broni, a także ekspozycja kreacji Padme Amidali z trylogii prequeli. Miłą niespodzianką były eksponaty, których wcześniej nie widziałem. Najbardziej w pamięci utknęła mi rekonstrukcja Bitwy o Hoth.

Nie zabrakło także wystaw poświęconych innym seriom, takim jak Star Trek, gdzie również można było podziwiać dziesiątki modeli. Kierując się dalej, trafiłem do wiosek, których lwią część zajmowali miłośnicy postapo. Był obóz Old Town, gdańskie Brotherhood of Beer, rosyjska ekipa Hotel Moskwa i miłośnicy Mad Maxa. Poza tym, na tej części hali byli Mandalorianie z Gwiezdnych Wojen oraz wojowie. Wiosek było naprawdę sporo i ciężko zapamiętać wszystkie.

Pyrkon 2016

Po spacerze po wystawach dołączyłem do moich znajomych, z którymi udałem się ze sporym wyprzedzeniem na anglojęzyczną prelekcję Christiana A. Dumais pod tytułem “Opening the Necronomicon”. Prelegentem był Amerykanin, który od kilkunastu lat mieszka we Wrocławiu. Jako mówca wypadł naprawdę świetnie, gdyż jego prelekcja była bardzo interesująca i pełna humorystycznych przerywników (rodzina Kardashianów jako przykład horroru w amerykańskiej kulturze dosłownie powalił widownię). Mowa była o najważniejszych twórcach i przykładach amerykańskiego horroru. Jeśli będzie taka możliwość, w przyszłym na pewno pojawię się na jego kolejnych prelekcjach.

Wieczór minął dość leniwie, gdyż u wielu moich towarzyszy widoczne było zmęczenie materiału. Udaliśmy się do Akumulatorów, które przez ostatnie lata służyły jako knajpa festiwalowa, gdzie uczestnicy mogli “naładować” swoje siły. Niedługo później przeniosłem się do games roomu, żeby do białego rana w wesołym gronie zagrać w Munchkina Zombie. Nasza niezwykle intensywna i pełna zwrotów rozgrywka zakończyła się koło czwartej nad ranem…

Sobota

Drugiego dnia Pyrkonu napłynęli nowi uczestnicy. Idąc do centrum handlowego położonego tuż koło dworca, musiałem przebić się przez istne tłumy, czekające w kolejce do wejścia. Szybko okazało się, że jeden sleep room nie jest w stanie pomieścić nowych pyrkonowiczów i konieczne było otwarcie nowego, który zapełnił się po paru godzinach.

Pyrkon 2016

Dzień minął mi głównie na wędrówkach pomiędzy halami i integracją z innymi festiwalowiczami. Sporą część soboty spędziłem również robiąc zdjęcia cosplayerów, którzy kręcili się głównie po hali wystawowej i placu. Była to też dobra okazja na niewielkie zakupy i rozmowę z Anną Kłosińską - autorką albumu “Odmęty absurdu”.

Okazało się, że mija właśnie 15-lecie Munchkina i z tej okazji pojawił się nowy, samodzielny dodatek o tematyce sci-fi. W Gwiezdnym Munchkinie znaleźć można zatem wiele odniesień do “Gwiezdnych Wojen” czy “Star Treka” oraz innych mniej lub bardziej znanych serii. Miłym dodatkiem jest plansza, dzięki której niepotrzebne jest zapisywanie czy pamiętanie swojego poziomu - wystarczy ruszyć się pionkiem na następne pole. Zaznaczone są również miejsca na Skarby, karty Drzwi i karty odrzucone. Nasza ekipa znowu wykazała się wysoką odpornością na zmęczenie, siedząc aż do piątej nad ranem.

Niedziela

Ostatni dzień Pyrkonu to czas, w którym sporo osób próbuje nadrobić to, co ich ominęło. Dla mnie najważniejszym punktem niedzielnego programu było spotkanie z tłumaczami literatury fantasy. W tym roku gośćmi byli Marcin Mortka, znany ze swoich powieści i zbiorów opowiadań, a także tłumaczeń takich pisarzy, jak O’Brian, oraz Piotr Cholewa, którego najbardziej znaną zasługą jest przekład twórczości sir Terry’ego Pratchetta.

Pyrkon 2016

Podczas panelu, panowie odpowiadali na pytania prowadzącej, która wykazała się doskonałym przygotowaniem. Spotkanie minęło naprawdę błyskawicznie. Podobnie, jak w zeszłym roku, było sympatycznie i zabawnie. Goście opowiadali między innymi o swoich początkach w przemyśle tłumaczeniowym, swoich ulubionych autorach oraz kontakcie z autorami w przypadku problemów ze zrozumieniem oryginału.

Później był już niestety czas na szybkie spakowanie rzeczy i powolne przygotowywania do powrotu. Ostatnie godziny spędziłem ze znajomymi w games roomie, gdzie graliśmy w nową grę od wydawnictwa REBEL, pod tytułem “Tajniacy”. Jest to gra karciana dla maksymalnie 26 osób (!), oparta na skojarzeniach. Mimo, że dosiedliśmy się w trakcie trwającej już rozgrywki, szybko pojęliśmy zasady i wciągnęliśmy się. Potem pozostało już zebrać rzeczy i wyruszyć na dworzec…

Zderzenie z rzeczywistością

Powrót pociągiem z Pyrkonu to dla wielu osób przykra sprawa. Jest ona bowiem dość brutalnym powrotem do codzienności. Następnego dnia trzeba wstać do pracy, szkoły bądź na uczelnię, a z autopsji wiem, jak bardzo jest to bolesne. Dla mnie niewielkim pocieszeniem był fakt, że pasażerowie siedzący w WARSie nie mieli nawet najmniejszego pojęcia, co ich omija za każdym razem, kiedy nie ma ich na takiej imprezie.

Pyrkon 2016

Mimo początkowych przeszkód, z pewnością stwierdzam, że tegoroczny Pyrkon jak najbardziej można zaliczyć do udanych. Owszem, zdarzały się pewne wpadki organizacyjne, a masa osób, które chciały dostać się na niektóre z prelekcji, sprawiła, że konwent w Poznaniu szybko został ochrzczony nowym “kolejkonem”, ale jest to nieuniknione w przypadku imprezy, w której wzięło udział prawie 40 tysięcy osób. Jedynym moim zastrzeżeniem jest to, że na hali wystawowej brakowało mi szerszego wyboru książek.

Dziękuję, Pyrkon, do zobaczenia za rok! Będę tęsknić!


Zobacz FOTORELACJĘ z wydarzenia.

paweł gołebioski

Paweł Gołębioski

Student translatoryki na Uniwersytecie Gdańskim. Marzy o karierze tłumacza literatury. Prawie od urodzenia przesiąknięty „Gwiezdnymi Wojnami” i filmami o Batmanie, który do dzisiaj jest jego ulubionym superbohaterem. Swoją przygodę z grami rozpoczynał od serii „Grand Theft Auto” i „Guild Wars”. Jak sam mawia, konwenty fantastyczne to jego środowisko naturalne.
 

  • Tanki Online

    Gatunek: Shootery
    Tematyka: Bitwy pancerne
    Grafika: 3D
    Producent: АlternativaPlatform
    Wydawca: АlternativaPlatform
    Platformy: Linux, Mac, Windows

    • 6.8
    • 0.0
    • 6.7
  • Nie zgadzasz się z oceną? Zagłosuj! Dołącz do społeczności graczy MMO

video

Tanki Online Gameplay Video [HD]

Zobacz podobne więcej z tego działu

Najchętniej grane

NAJCHĘTNIEJ GRANE 1
Najnowsze Najlepsze 0 komentarzy
  • Sonda Tanki Online
  • Głosuj na wady i zalety gry!
ZALETY 
WADY 
NEWSY 
najnowsze
forum 
2018-12-10 19:15:42 Jak wyglądają moce , jak je zdobywać?
2018-11-30 15:04:40 Nie polecam Kiedyś warto było zaczynać na nowych serwerach bądz serwerach podobnych niestety teraz połaczyli wszystkie serwery i nie dośc że są lagi to ogólnie gracze którzy wydali kase by być top 1 na swoim serwerze są ledwo top 100
2018-11-28 17:11:53 Póki co, nie jest aktywna.