Koszulki dla gracza – wystartował sklep „Oh! So POP” dla prawdziwych geeków! • MMO News

Koszulki dla gracza – wystartował sklep „Oh! So POP” dla prawdziwych geeków!

Koszulki dla gracza – wystartował sklep „Oh! So POP” dla prawdziwych geeków!

Czy zdarzyło Wam się kiedyś usłyszeć, że nie macie życia, bo znowu spędziliście kilka(naście) godzin przed komputerem? Dziwne, nie? Zanim w domu pojawił się Internet, większość dnia spędzałem na czytaniu książek. I też potrafiłem usłyszeć, żebym zajął się czymś “pożytecznym”. Teraz, po 25 latach gamingowej kariery i po założeniu z żoną sklepu Oh! So POP z koszulkami i bluzami dla prawdziwych geeków, doszedłem do tego samego wniosku co w podstawówce - dorośli nie wiedzą o czym mówią. Prawdziwy gracz nie ma (jednego) życia - ma ich wiele.

Sklep dla gracza - Oh! So POP

Przed wyruszeniem w drogę zbierz drużynę

Życie każdego gracza jest zlepkiem wielu historii. Bez zbędnego przesadzania powiem, że dzięki grom, książkom i kreskówkom miałem łatwiejsze życie. Czasami wyobrażałem sobie, że mam za plecami wszystkie postaci, którymi kiedykolwiek grałem i nabierałem pewności siebie. Gdybym pomyślał o tym jak byłem młodszy, to chodziłbym w koszulce z Son Goku i pokazywał wszystkim z kim będą mieli do czynienia, jeśli ze mną zadrą. Wyobraźnia dziecka potrafi przenosić góry.

Drużynę ulubionych bohaterów zacząłem zbierać całkiem wcześnie, bo moje pierwsze gamingowe życie zaczęło się od oglądania jak Tato gra w Boulder Dash na Atari 130XE z czytnikiem dyskietek (kupionym za kryształy w RFN). Nie było to życie w pełni moje, bo głównie oglądałem jak gra ktoś inny (albo grałem “na cudzym”), ale właśnie wtedy zacząłem łapać większą więź z postaciami, bo miałem je tylko na chwilę. Zawsze były to płomienne romanse, bo graczem byłem słabym i mój bohater nie robił postępów, więc rozstawaliśmy się w kiepskich nastrojach.
bluzy dla gracza i geeka - Oh! So POP
Moim drugim (a pierwszym własnym) życiem były turówka taktyczna Jagged Alliance 2 i platformówka Kapitan Pazur. W JA2 gram raz w roku - doskonale się bawię. Kapitan Pazur jest grą, w którą zagrałem tylko raz. Żadna inna gra nie poturbowała mnie emocjonalnie tak jak Kapitan Pazur. Moje marne umiejętności połączone z olbrzymią chęcią odkrycia dalszej fabuły spaliły mnie w jeden wieczór. Co się stało z dzielnym kapitanem? Nie wiem, unikam spoilerów, odkryję ten wątek swojego życia, jak będę na niego gotowy.

Księżniczka jest w innym zamku

W międzyczasie Tato pokazał mi Gwiezdne Wojny. Ze swojego pierwszego razu z epizodem IV pamiętam jedną rzecz - wcisnąłem się między fotel i kanapę, kiedy Darth Vader wszedł na statek księżniczki Lei. Nigdy w życiu się tak nie bałem, chociaż pomimo nieudanej inicjacji na padawana, wizja latania w kosmosie i wszechobecnej Mocy wciągnęła mnie dokumentnie. KOTOR, KOTOR 2, TOR, Jedi Knight, Commando, Rogue Squadron i Racer otworzyły tylko szerzej drzwi do tego wszechświata. Mam jakieś 70 książek z uniwersum Gwiezdnych Wojen (spoiler alert: Chewie ginie przygnieciony przez spadający księżyc) i ciągle mi mało - moje życie w świecie Gwiezdnych Wojen wymaga ode mnie czegoś więcej.
koszulki dla gracza - Oh! So POP
W przeciwieństwie do Mario, ja swoją księżniczkę znalazłem już w pierwszym zamku. Okazało się, że księżniczka potrafi rysować i w swojej nieskończonej mądrości sprezentowała mi bluzę z niepowtarzalną grafiką przedstawiającą mnie jako Hana Solo. Grafika spodobała się znajomym i kolegom z pracy. Kilka osób zamówiło personalizowane popkulturowe portrety z własnym cytatem. Przypomniały mi się wtedy słowa rodziców, żebym zajął się czymś “pożytecznym”, więc poprosiłem księżniczkę, żeby zastanowiła się nad otworzeniem sklepu z własnoręcznie tworzonymi grafikami dla geeków i graczy. Tak powstało Oh! So POP - marka dla ludzi, którzy zamiast oglądać swoich bohaterów na ekranie, wolą się nimi stać.

The cake is a lie

Przygodę z grami MMO zacząłem w gimnazjum. Wszyscy koledzy zagrywali się w Lineage II. Przy domowej Neostradzie (128 kb/s) zawsze wszędzie byłem ostatni i nikt na mnie nie czekał (miałem pingi po 8sek) więc moje “MMO” było tak na prawdę “MSO” i graniem dla samego siebie, dopóki nie znudzi mnie farmienie. Należałem nawet do klanu, ale jedyne klanowe eventy w grze na jakie zdążałem były dramami gimnazjalistów, więc jako introwertyk szybko porzuciłem MMO jako główne źródło cyfrowej rozrywki.
Geek i nerd koszulka - Oh! So POP
Jako gracz, który nie gra dla wyników, nigdy nie byłem w granie najlepszy i szukałem tytułów, które pozwolą mi się pobawić, zamiast uciekać przed trollem 90 poziomów wyżej, który siedzi przy wyjściu z miasta. Na szczęście dla mnie, CDP Red wypuściło wtedy Wiedźmina 1, więc jako dumny posiadacz bardzo zużytych tomów sagi, wskoczyłem w grę bez zabezpieczeń. Fajnie było odkryć życie pogromcy potworów na nowo. Po przeczytaniu sagi, zawsze sięgałem po “Coś się kończy, coś się zaczyna”, żeby jakoś łatwiej rozstać się z Geraltem po raz kolejny. Dzięki popkulturze Wiesław żyje dalej, a ja mogę żyć jego życiem, nawet jeśli czasami popkultura podcina naszym bohaterom skrzydła.

Wake the fuck up Samurai, we have a city to burn

Sklep Oh! So POP i kolekcja Oh! So Games są pomysłem mojej żony na wejście w buty Waszych ulubionych bohaterów również IRL. W każdym z nas drzemie mniejszy lub większy geek, który czasami lubi patrzeć na siebie w lustrze. Mój geek jest zadowolony, kiedy widzi siebie w skórze Hana Solo, a dla mnie rozwiązał się problem z dawaniem prezentów. Znam popkulturowe zajawki swoich znajomych i hasełka jakich używają do podsumowania różnych sytuacji, więc mogą dostać ode mnie grafiki na ciuchach wykonane przez Ulę. Geek syty - owca cała.

Moje życia z gier są mocno kompatybilne z moim życiem codziennym. Pomogę staruszce odnaleźć patelnię, nawet jeśli mam nie po drodze. Odezwę się zanim strzelę (patrzę na ciebie, DayZ). Poprowadzę Linka do zwycięstwa nad Ganonem jak w końcu ogarnę przyciski na padzie. Żyję swoje życie zgodne z tysiącem żyć mojego wewnętrznego geeka i wiem, że pewnego dnia Keanu powie do mnie:
Sklep dla gracza i geeka - Oh! So POP
Jeśli Wy też chcielibyście stać się swoimi ulubionymi bohaterami z gier, filmów i książek, macie na to teraz niepowtarzalną szansę. Oh! So POP oferuje Wam pełną personalizację postaci, które wylądują na Waszej nowej bluzie lub koszulce. Możecie stać się Wiedźminem, Johnym, Hanem, czy dowolnym innym bohaterem, który jest Waszym popkulturowym alter ego. Wejdźcie do świata przygody i sprawdźcie, jak wyglądałoby Wasze życie w innym uniwersum.

PS. Niestety, życie to nie Matrix (chociaż Keanu jest przecież nieśmiertelny...), ale czasami udaje nam się odkryć kawałek jego kodu. Tak jak w Simsach, możecie uprościć sobie życie kodem na kasę: motherlode. Kod jest ważny tylko do końca roku, więc nie odkładajcie tej misji na później!
 

Mateusz Sas - Oh! So Pop - sklep z koszulkami

Mateusz Sas

Programista Reactjs i React Native, posiadacz pierwszej bluzy Oh! So POP i oczywiście zapalony gracz. Prywatnie fan Gwiezdnych Wojen. Jego ulubioną grą jest to, w co akurat gra ;)

 

  • Raid: Shadow Legends logo gry png

    Raid: Shadow Legends

    Gatunek: MMORPG
    Tematyka: Fantasy RPG
    Grafika: 3D
    Producent: Plarium
    Wydawca: Plarium Global Ltd
    Platformy: PC, iOS, Android

    • 7.8
    • 0.0
    • 8.3
*/*/

Zobacz podobne więcej z tego działu

Raid: Shadow Legends - Gameplay [FullHD]
RAID: Shadow Legends  - Galek - Who am I? [Full HD]
The Elder Scrolls Online: Greymoor - Gameplay Trailer [Full HD]
 Sword Master - Gameplay - Pierwsze wrażenia [Full HD]
Pokemon - Soundtrack [HD]

Najchętniej grane

BEST GAME - Fury
  • Sonda Raid: Shadow Legends
  • Głosuj na wady i zalety gry!
ZALETY 
WADY 
 NEWSY
najnowsze