Heroes of the Storm - Podsumowanie Machin Wojny • MMO News

Heroes of the Storm - Podsumowanie Machin Wojny

Heroes of the Storm - Podsumowanie Machin Wojny

Środa 19 października to dla graczy Heroes of the Storm data zakończenia eventu Machiny Wojny poświęconemu uniwersum StarCraft. W poprzednich materiałach pytałem graczy o opinie na temat tego, co wiedzieliśmy i czego oczekiwaliśmy. Przyszedł czas na konfrontację oczekiwań z rzeczywistością. Czy Blizzard spełnił wszystkie oczekiwania graczy? Zapraszam do lektury.

Ogromne oczekiwania

Tym razem bez ankiety czy podziału na tematy. Po prostu moja opinia, więc nie każdy musi się z nią zgadzać. Ja osobiście jako gracz HotSa jeszcze od czasów zamkniętej bety i wielki fan StarCrafta miałem naprawdę wielkie oczekiwania w stosunku do eventu. Niestety, jak mawiają Kronikarze z pewnej egranizacji znanych stołowych gier bitewnych "Nadzieja jest pierwszym krokiem do rozczarowania" (Hope is the first step on the road to disappointment - przyp. autora). I tak też było w tym przypadku.

Machines of War

Machiny Wojny nakręcał ogromny hype, gdyż wielu graczy, nawet nie będących wielkimi fanami kosmicznego uniwersum zamieci, szczerze go wyczekiwało. I to co otrzymaliśmy spodobało się niemalże w całości. Dlaczego nie "w całości"?

Pierwsze rozczarowanie...

2 nowe mapy, Placówka na Braxis oraz Poligon Nuklearny to istna gratka dla fanów StarCrafta. Mamy tam terrańskie bunkry czy wieżyczki rakietowe, stronnicy, którymi są Maruderzy, Marines i Duchy oraz tematyczni najemnicy. Tutaj było pierwsze rozczarowanie. To, że Blizzard zmienił podejście do "klas" najemników to drobnostka. Jednak sam dobór jednostek mnie osobiście się średnio spodobał. Jedna grupa to 2 Helbaty, drugą stanowią 3 Goliaty i Kruk. Przyznaję, że chętnie zobaczyłbym ich jako bohaterów, ale wątpię czy się tego doczekam.

Machines of War

Jednak największy ból sprawił mi boss na Braxis - Archanioł. Ta najemnicza wersja naprawdę ciekawego mecha Wikinga jest bodaj najpotężniejszym (wg. mnie) bossem w grze. Rzecz w tym, że poza generałem Warfieldem jest to chyba najbardziej wyczekiwana przeze mnie postać. No ale trudno, w roli bossa też świetnie się sprawdza, mimo marginalnego użycia trybu powietrznego.

Mapy i bohaterzy

Same mapy zostały wykonane świetnie również pod kątem gameplay'u. Na Braxis wypuszczamy fale wściekłych zergów tratującą i mordującą wszystko co napotka na drodze, zaś na Poligonie wesoło obrzucamy się wzajemnie atomówkami. Po prostu miodzio.

Machines of War

Na nasze [graczy] nieszczęście rozczarowań jest o wiele więcej, a największym są bohaterowie. Konkretnie ich liczba. Dla porównania: Event Odwieczny Konflikt dał nam aż 4 postaci z uniwersum Diablo (Johannę, Leoryka, Rzeźnika i Kharazima). Co więcej Blizzcon 2015 zapowiedział nam 3 bohaterów z uniwersum WarCraft (Lunarę, Szarogrzywego oraz Cho'Gala). Machiny Wojny nie dość, że dały nam tylko 2 bohaterów, to jeden z nich nie należy nawet do uniwersum StarCraft! Naprawdę był to srogi zawód.

Alarak, pierwsza zapowiedziana postać, został dość pogodnie przyjęty przez graczy, mimo zastrzeżeń do 2 zdolności. Jednak Zaria narobiła wokół siebie sporo zamieszania. Niby wojownik, a tak naprawdę śmiało mogłaby być pomocnikiem, bo jako ten pierwszy i tak wiele nie wnosi. Jednak największy szum był właśnie o samą jej premierę. Jak to ujął jeden z ważniejszych członków Polskiego Community: "Na wojownika z Overwatcha jeszcze przyszedłby czas". I trudno byłoby nie przyznać mu racji.

Jak mawia Auriel "Zawsze jest nadzieja". I my mieliśmy nadzieję, że jeszcze ktoś z uniwersum StarCraft wyjdzie, że to jeszcze nie koniec i Blizzard nas zaskoczy. Cóż, zaskoczył. Kolejna postać nie dość, że wychodzi po evencie, to jest to Samuro - Mistrz Ostrzy Orków z uniwersum WarCraft. Tak więc w kwestii bohaterów podczas eventu, Dustin i spółka naprawdę dali ciała.

Machines of War

Skórki zaprezentowane nam z okazji "Machin" nieco stłumiły gniew wywołany małym roosterem bohaterów eventowych. Świetnie wykonany Rakieter Rexxar i opancerzona Misha czy stylizowany na Ultraliska Rzeźnikolisk naprawdę zachwycają. Jednak w tej kategorii królową okazała się... królowa. Kerrigan Królowa Duchów. Od dawna wyczekiwana "człowiecza" skórka Sary jest wisienką na torcie wśród skórek. Kalifornijski developer pięknie wyszedł naprzeciw problemowi "skrzydłoostrzy" naszej bohaterki.

Kolejne nowości

Przyszedł czas na reworki. Kilku bohaterów doczekało się przetasowania talentów. Byli to m.in. Valla, Rzeźnik, E.T.C. i Nazebo. Ciężko mi osobiście wypowiedzieć się o E.T.C. czy Rzeźniku bo sam niewiele nimi grałem. Jednak nowa Valla jest po prostu cudowna. 3 różne buildy, potęga z którą trzeba się liczyć, dobre CC, uniki. Wszystko czego oczekuje się od dobrego zabójcy. Co zaś do Nazebo, mnie średnio podoba się jego nowa wersja, ale cóż, "pogramy i zobaczymy".

Machines of War

No ale co to za event bez nagród. Tym razem Blizzard nisko ukłonił się zwłaszcza do nowych graczy. Otóż zadanie eventowe polegało na zebraniu dziennie przynajmniej 12 części artefaktu Xel'Naga (znanego graczom z kampanii StarCraft 2). Za zebranie kompletu przez drużynę, dostawaliśmy Stymulator na 1 dzień. czyli jeśli codziennie zagraliśmy i trafiliśmy na fragmenty (miały 50% szans na pojawienie się jeśli w drużynie była choć 1 osoba, która nie wykonała jeszcze zadania), mogliśmy mieć stały boost do doświadczenia i złota.

Drugim zadaniem było uzbieranie łącznie podczas całego eventu 150 fragmentów artefaktu, by otrzymać specjalny portret z owym artefaktem. Tutaj jednak liczyły się tylko te artefakty, które zebraliśmy osobiście. Przyznaję, nie było to proste, ale o to chodzi. Coś wyjątkowego nie powinno być ogólnodostępne. Ja sam grając 3-4 mecze dziennie uzbierałem 150 fragmentów w niecałe 2 tygodnie.


Niestety Blizzard zniszczył znaczenie tej nagrody. Otóż w połowie eventu (kiedy większość średnio aktywnych graczy już miała ów portret) zmieniono zasady zbierania fragmentów. I tym oto sposobem jeśli drużyna zebrała razem 12 fragmentów w meczu, to nawet jeśli my zebraliśmy 1, doliczało nam 12. Jak to słusznie powiedzieli użytkownicy polskiego forum, Niebiescy mogli równie dobrze po prostu przypisać go za darmo wszystkim, a wyszłoby na to samo.

Machines of War

Powoli kończę mój wywód. Ja sam Machiny Wojny oceniam na 4/10 i jest to i tak zawyżona ocena, którą głównie dźwignęły mapy i skórki. Nigdy bym nie przypuszczał, że event na który czekałem już od zamkniętej bety sprawi mi tak srogi zawód. Osobiście uważam, że takie podejście do tak ważnego wydarzenia w grze to wielki błąd. I nawet wielka aktualizacja ze środy, która wprowadzi Samuro oraz wyczekiwane od roku Areny, nie zgasi płomienia gniewu i rozczarowania po słabym evencie.


Zainteresował Cię ten temat? Przeczytaj MEGA-WYWIAD z reprezentantami polskiego community HotSa na temat oczekiwań związanych z "Machinami Wojny" .

Artur

Artur "MrFler" Borzucki

Praktycznie wychował się na grach, choć nigdy nie przepadał za łatwymi produkcjami. Darzy miłością serię Command and Conquer oraz trylogię S.T.A.L.K.E.R. ale lubi też pograć w mmorts'y, moba, rpg czy hack'n'slashe. Choć najdłużej graną przez niego grą był pierwszy Operation Flashpoint, który towarzyszył mu regularnie przez 12 lat i nawet dziś lubi czasem do niego wrócić. Poza tym lubi sprawdzać nowe gry, lub te mniej popularne, bo uważa, że "nawet tym nieznanym można dać szanse bo potrafią zaskakiwać".
 

  • Heroes of the Storm logo gry png

    Heroes of the Storm

    Gatunek: Inne
    Tematyka: Fantasy/Sci-fi (MOBA)
    Grafika: izometryczna
    Producent: Blizzard Entertainment
    Wydawca: Blizzard Entertainment
    Platformy: Mac OS, Windows

    • 7.7
    • 0.0
    • 7.3
*/*/

Zobacz podobne więcej z tego działu

Heroes of the Storm - Gameplay Sneak Peek [Full HD]
Heroes of the Storm - BlizzCon 2015 Announcement Trailer [Full HD]
Heroes of the Storm: Life is Hard - Featuring Felicia Day [HD]
Among Us - Gameplay [FullHD]
Among Us - Trailer [FullHD]

Najchętniej grane

BEST GAME - SKI JUMPS
  • Sonda Heroes of the Storm
  • Głosuj na wady i zalety gry!
ZALETY 
WADY 
 NEWSY
najnowsze